Niewolnicy snów - recenzja
,,Niewolnicy snów" to dość osobliwa książka, która wywołała we mnie mieszane uczucia.
Gdy tylko zobaczyłam
tytuł postanowiłam ją przeczytać. Na początku książka bardzo spełniała
moje oczekiwania. Zafascynowała mnie bardzo. Po pewnym jednak czasie
fabuła robiła się coraz bardziej dziwna i czasem lekko zagmatwana. Nie
podobało mi się, że w ciągu tak krótkiej znajomości Martika i Scott
zakochali się na zabój w sobie. Gdy skończyłam czytać nadal nie
dowiedziałam się kim była Martika, Scott czy Sofie. Wiem, że jest druga
część tej książki, ale uważam, że powinno to się choć trochę bardziej
wyjaśnić o co tam chodziło.
Książka moim zdaniem leży gdzieś między opowiadaniem nie nadającym się na książkę, a prawdziwą książką.
Ogólnie zamysł całej
fabuły przypadł mi do gustu, mimo innych wcześniejszych
oczekiwań.Podobało mi się, że książka (pomijając miłość Scotta i
Martiki) była nieprzewidywalna i zwroty akcji były zaskakujące.
Z tego co wiem książka jest dostępna tylko w ebooku.
Reasumując moja ocena to mocne 6,5/10. Dałabym 7, gdyby nie niewyjaśniony wątek.
Czy polecam? Szczerze ciężko mi to stwierdzić.
Komentarze
Prześlij komentarz